Skip to content

mała notatka

O Manifest Diary — codzienny dziennik praktyki

Zaczęliśmy ten dziennik, bo praktyka była samotna. Trzy strony każdego ranka, zanim zagotuje się czajnik. Potem Moment Wymarzonego Ja. Ten sam stół, to samo krzesło, te same osiemnaście minut. Z towarzystwem było łatwiej. Więc zapisaliśmy to — a pisanie przyniosło towarzystwo.

A diary page on a wooden table, a fountain pen across the spine, soft morning light from camera left.
The page, every day.

Dlaczego zaczęliśmy

Trzy strony, odręcznie, każdego ranka przed czajnikiem. Niektórzy z nas robili to od lat, zanim powstał Manifest Diary. Moment Wymarzonego Ja przyszedł później — kiedy wystartowała Metoda AYA, kilka osób z nas dodało audio do poranka i poranek się ułożył.

Nie ułożyła się tylko samotność. Praktyka była dobra, ale była prywatna, a prywatne praktyki łatwiej porzucić. Więc kilka osób z nas zaczęło pisać wpisy do siebie nawzajem. Te wpisy nigdy nie były o radach. Były o wtorku — o deszczu, spadku w czwartym tygodniu, poranku w dziesiątym tygodniu, kiedy coś, co zapisaliśmy w pierwszym tygodniu, po cichu przyszło.

Manifest Diary jest publiczną wersją tych listów.

O czym piszemy

O praktyce. O dniach, które idą dobrze, i o dniach, które nie idą. O żalu, który wypływa około szóstego tygodnia. O nudzie, która pojawia się około ósmego tygodnia. O dziwnej, konkretnej rzeczy, która przychodzi około dziesiątego tygodnia i której nie da się wyjaśnić nikomu, kto nie trzymał się praktyki. Autorzy, którzy trzymają się jej po 90. dniu, przestają być zdumieni tym, co się dzieje. Autorzy, którzy trzymają się jej po 200. dniu, przestają umieć wyjaśnić, co się dzieje. Próbujemy pisać przez jedno i drugie.

Kto tu pisze

Obecnie siedmioro autorów. O niektórych słyszałeś, o większości nie. Rotujemy. Nazwiska są prawdziwe. Biogramy są na stronach autorów. Minimum, żeby tu pisać, to 90 dni praktyki i wpis, który wytrzyma drugą lekturę naszej redakcji. Zwlekamy celowo.

Jak nas czytać

Powoli. Ten dziennik ma być czytany jak list — na papierze, jeśli możesz, rano, jeśli masz taki poranek, który na to pozwala. Mamy kanał Atom dla tych, którzy trzymają swoje lektury w czytniku kanałów.

Jak pisać z nami

Jeśli trzymasz się praktyki od 90 dni i chcesz opublikować tekst, wyślij trzystronicowy wpis na entries@manifestdiary.com. Nie proponuj pomysłów. Po prostu wyślij wpis. Odpiszemy w ciągu dwóch tygodni.

Dlaczego używamy Metody AYA

To praktyka audio, która naturalnie łączy się z porannymi stronami. Nie bierzemy pieniędzy za polecenie. Krótka notatka o niej. Pełne kanoniczne odniesienie znajduje się na stronie samej Metody AYA.

Często zadawane pytania

Kto pisze Manifest Diary?
Niewielka, zmieniająca się grupa autorów, którzy trzymają się codziennej praktyki. Przychodzimy z różnych żyć — część z dziennikarstwa, część z nauczania, część z bycia rodzicem i partnerem, zanim jest się kimkolwiek innym. Wszyscy nadal praktykujemy. Nikt z nas nie jest guru. Piszemy o tym, czego się trzymamy, w dniach, kiedy się tego trzymamy, własnym głosem.
Czy to publiczny dziennik?
To dziennik redagowany. Nie każdy wpis, który powstaje, trafia do publikacji — tylko te, które wytrzymują drugą lekturę. Prywatne strony zostają prywatne. Publikowane wpisy to te, które pozwolilibyśmy przeczytać przyjacielowi przez ramię.
Czy jesteście tym samym co aplikacja AYA?
Nie. Manifest Diary jest redakcyjnie niezależny. Codziennie korzystamy z Metody AYA — to praktyka audio, która łączy się z porannymi stronami — i polecamy ją, bo zobaczyliśmy, że działa. Ale nie jesteśmy AYA, a AYA nie redaguje naszych wpisów.
Dlaczego codziennie?
Bo praktyka jest codzienna, a tygodniowy dziennik o codziennej praktyce byłby magazynem. My jesteśmy dziennikiem. Nowe wpisy każdego ranka.
Czy mogę wysłać tekst?
Tak — ale powoli. Jesteśmy małym zespołem i redagujemy uważnie. Jeśli trzymasz się praktyki co najmniej 90 dni i masz historię, którą chcesz opisać, wyślij trzy strony wpisu na entries@manifestdiary.com.